Dzień Dobry.

Postanowiłem tu opisywać niektóre szczególne przypadki "z pracy". Oczywiście nie jestem ani upoważniony ani nawet nie czuje potrzeby dzielenia sie jakimikolwiek danymi, czy to takimi których podawać nie mogę (dane personalne, nazwy firm i instytucji, adresy, itp) czy wogóle jakichkolwiek które umożliwiły by analizę do celów profesjonalnych. Celem tych tekstów ma byc przekazanie rozcieńczonej "niebieskiej pigułki" Super
Wiecie, myśmy ze wspólnikiem byli przez parę lat agentami ubezpieczeniowymi i cała ta atmosferka branży tzw. "finansowej" w latach reformy – już była przesiąknięta czymś co wtedy nazywaliśmy "spiskiem wewnątrz spisku" i czasami ktoś żartował, że agent ubezpieczeniowy nie przypadkiem tak sie nazywa. A potem przyszły chude lata i trzeba było zmienić branżę. Zaczęło sie od windykacji. Potem sie okazało, ze tzw. usługi windykacyjne to w rzeczywistości pisanie listów i nudne wydzwanianie ciągle do tych samych ludzi i tak doszliśmy do wniosku, że trzeba nam czegoś innego. No i stało się. Chcąc niechcąc: "take the blue pill and follow the white rabbit…".
Zaplombowane usta

Faktycznie z tymi "przypadkami" to może na początek trochę się wstrzymamy ble
Zacznijmy od czegoś prostszego Neo, może od starożytnego filozofa (trochę już o tym piszę pod adresem: http://www.redigo.pl/satzujinken.php)…
Ale dziś inny fragment:
14. Delikatna to sprawa! Delikatna! Nie ma takiej rzeczy, w której nie dałoby się użyć jej na dobre …
15. Ale jeśli okaże się, że plany dotyczące jej zostały przedwcześnie ujawnione, należy … i wszystkich, z którymi o tym rozmawiał.

Chen Hao: Pozabijać ich, aby zamknąć im usta i zapobiec, żeby wróg się o tym nie dowiedział.
16. W ogóle czy chodzi o wojska, na które chcemy uderzyć, czy o warowne miasto, które chcemy zdobyć, czy o ludzi, których chcemy uśmiercić, najpierw trzeba poznać tożsamość dowódcy garnizonu, jego sztabu, domowników, doradców, odźwiernych i strażników. Trzeba …
Dii Mu: Jeżeli chcesz ruszyć na przeciwnika, musisz dowiedzieć się, jakich ludzi zatrudnia. Mądrych czy głupich, sprytnych czy niezdarnych? Oceniwszy ich możliwości, poczyń odpowiednie przygotowania. Gdy władca Hań wysyłał Hań Xina, Cao Cana i Guan Yinga do ataku na Wei Pao, zapytał: „Kto jest w Wei głównodowodzącym?" Odpowiedziano mu: „Bo Zhi." Król rzekł: „Jego usta czuć jeszcze mlekiem matki. Nie dorówna takiemu jak Hań Xin. Kto dowodzi konnicą?" Odpowiedziano: „Feng Jing." Król rzekł: „To syn generała Feng Wuzhe z Qin. Chociaż wybitny, nie dorówna takiemu jak Guan Ying. A kto dowodzi piechotą?" Odpowiedziano: „Xiang Tuo." Król rzekł: „To żaden przeciwnik dla Cao Cana. Nie muszę się o nic martwić."
No dobrze – kto zgadnie może wziąć udział w losowaniu cennych nagród tylko musi do mnie napisać, na dziś tyle ważni diwacy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „

  1. avatar dokugyodo pisze:

    1. Zaufanie jest emocją amatorów która prowadzi ich do zguby, musisz się bez niego obywać, ale to podstępny chwast, tęp go w sobie, jeśli podejrzewasz, że kiełkuje, tęp go tym usilniej wobec tych co do których zaczął się w tobie rozwijać.
    2. Jeśli coś idzie źle, na czymś tracisz, to pamiętaj, że niezależnie od okoliczności przypadkowych, zawsze można wskazać hipotetycznych winnych, złośliwości, niedbalstwa, celowej nieuczciwości czy tylko głupoty. Dlatego, ponieważ nigdy nie wiesz wszystkiego: zawsze wszystkich uznawaj za winnych dopóki nie udowodnią swojej niewinności.
    3. Bezpieczny jest tylko ten kto strzeże się gdy jest bezpieczny. Pamiętaj aby twa czujność szczególnie wzrosła kiedy poczujesz się bezpieczny, wtedy właśnie stajesz się podatny na ciosy i twoi wrogowie z pewnością to wykorzystają.
    4. Nektarem bogów jest zemsta, a najlepiej smakuje na zimno, dlatego nigdy nie zapominaj o doznanych krzywdach… Tęp wrogów wytrwale i bezlitośnie… Aż ich prochy spłyną do morza…
    5. Pamiętaj także, że człowieka najlepiej poznać po tym jakich ma wrogów a nie jakich ma przyjaciół. Pamiętaj też, że wróg mojego wroga to przyjaciel! Poszukaj sobie towarzyszy w zemście.
    6. Pamiętaj też, że lepszy mądry wróg niż głupi przyjaciel, co nie narusza podstawowej zasady: jak kto do ciebie chlebem – ty do niego miodem, a jak kto do ciebie kamieniem – ty do niego nożem.
    7. A jeśli chodzi o wszystkie powyższe zasady to najważniejsza dla zachowania zasad jest równowaga pomiędzy przestrzeganiem zasad i ich łamaniem.

  2. avatar dokugyodo pisze:

    W Tatarii, porzucony przez fałszywych przyjaciół,
    siedziałem na kamieniu nad cichym nurtem Karny,
    gdzie obraz mój stargany ostatnie ciepło tracił,
    kłóciłem się ze śmiercią, że nic tu się spotkamy.
    Zanim rzeka zamarzła, o tej porze fatalnej,
    słowem obcym i groźnym ścigany – lodokołem,
    ja – pasażer na gapę w osowiałej bawialni,
    wyrwałem się na statku wołżańskim i wpłynąłem
    do mroźnego Kazania i do sali szpitalnej.
    Stoczyłem się w gorączkę, a na przestrzeni wielkiej
    na zieleń nic powiędła śnieg padał siwą troską,
    szli ludzie, jak przekleństwa – tak rzucali butelki
    pod gąsienice czołgów i ginęli pod Moskwą.
    Nie dla mnie śmierć walecznych, drażniących ją okrzykiem,
    dla mnie sala szpitalna ! i gorycz wyobraźni
    w zlodowaciałych parkach, w ciepłuszce nad piecykiem,
    wśród cierpliwych Uzbeków, śpiących w przedsionku łaźni,
    dla mnie słowo ubogie, nic przełamane z nikim,
    słodki uśmiech Rosjanki w niewyraźnej przyjaźni.
    Tylko w pustej rozgłośni, kiedy wołam do kraju,
    w zielonym Saratowie czy nocą w Kujbyszewie,
    do tych, co milczą, głowę przechyliwszy – słuchają
    na szubienicach, wołam i spopielam się w gniewie.
    Przez jakiekolwiek miasta przejdę bezdomną stopą,
    będę dźwigał ruiny wtulone w cień powieki
    i gryzący siup kurzu, mój glos nad Europą,
    i obraz swój nieludzki, czerpany z obcej rzeki,
    aż powrócę do śmierci, jak się wraca z urlopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*